Orteza – alternatywa dla gipsu

Wypadki chodzą po ludziach. Wiedzą o tym wszyscy Ci, którzy choć raz w wyniku prozaicznego zdarzenia musieli znaleźć się w szpitalnym ambulatorium. Nie jest to nic przyjemnego, ale tego typu sytuacja jest jedynym sposobem na to, aby banalna kontuzja nie zostawiła w organizmie trwałego śladu, który na starość będzie się odzywał bolesnym wspomnieniem.

Najczęstszymi, a zarazem najbardziej bolesnym kontuzjami tego typu są wszelkie urazy związane z układem kostnym i mięśniowym, Skręcenia, zwichnięcia, złamania, naciągnięcia, naderwania i nadwyrężenia – listę urazów z tej kategorii można ciągnąć jeszcze długo. Oprócz bolesności, z jaką się wiążą i konieczności oszczędzania fragmentu ciała, który uległ kontuzji dochodzi jeszcze jeden aspekt – konieczność usztywnienia i unieruchomienia miejsca kontuzjowanego.

Od wielu lat najpowszechniejszą metodą na unieruchamianie kończyn i innych uszkodzonych kości jest wykorzystanie do tego celu masy gipsowej. Kto choć raz nie miał gipsu, na którym koledzy składali swoje kolorowe autografy, ten raczej nie był boiskowym zawadiaką. Niemniej konieczność chodzenia z gipsem dotknęła wielu. W dzisiejszych czasach jest jednakże sensowna alternatywa tego rozwiązania.

Orteza – bo o niej mowa – to coraz częściej wykorzystywany sposób na usztywnienie elementów ludzkiego ciała, w celu zapewnienia im warunków do właściwej regeneracji i właściwego zrostu uszkodzonych kości. Ortezy spełniają funkcje analogiczne do gipsu, są jednakże od niego o wiele bardziej funkcjonalne.